Otwiera się w nowej karcie

Lekarz nie może dowolnie wykorzystywać danych pacjentów!

To powinno być oczywiste – niestety, nie dla wszystkich.

Zachęcamy do lektury artykułu Pani red. Katarzyny Prus na portalu WP, opisującego prowadzoną przez nas sprawę (Ewelina Pijewska i Michał Mazurek, PhD). Lekarz wyprowadził z prywatnej placówki medycznej dane ponad 11 tys. pacjentów (w tym dane wrażliwe), twierdząc, że zrobił to wyłącznie dla dobra pacjentów. Następnie, przekazał te dane osobom trzecim, a pacjentom wysyłał SMS-y, informując, że jest ich „lekarzem prowadzącym” i przyjmuje zapisy w swojej nowej placówce. Co istotne – zdecydowana większość tych pacjentów nigdy wcześniej nie leczyła się u tego lekarza.

W trakcie postępowania lekarz zwrócił się do Naczelnej Izby Lekarskiej o poparcie swojego stanowiska. Naczelna Izba Lekarska wydała zaskakującą opinię, korzystną dla lekarza. Jak jednak przeczytacie w artykule – dziś NIL „ubolewa”, że doszło do „rozbieżności w interpretacji”, i zapewnia, że jej stanowisko jest „zbieżne z wyrokiem sądu, który jest prawomocny”.